Na stronie głównej są cztery słowa: audyt, format, produkcja, efekt. Poniżej to samo bez skrótów.
Nie zaczynamy od pomysłu. Zaczynamy od pytania, czy problem, z którym przychodzisz, w ogóle rozwiązuje się filmem albo wydarzeniem. Czasem odpowiedź brzmi nie i mówimy to wprost, zanim ktokolwiek podpisze umowę.
film.
Film pracuje wtedy, gdy ludzi nie da się zebrać w jednym miejscu, a rzecz trzeba pokazać, nie opisać. Skaluje się, działa latami, trafia do kandydata w niedzielę wieczorem i do zarządu przed spotkaniem.
wydarzenie.
Wydarzenie robi jedną rzecz, której film nie umie: sadza ludzi w jednym pomieszczeniu i sprawia, że coś razem przeżywają. Tam, gdzie problemem jest brak wspólnego doświadczenia, a nie brak informacji, film jest narzędziem niewłaściwym.
klinika montażu.
Czasem materiał już jest. Leży na dysku, na taśmie, w kartonie po butach. Diagnozujemy, co da się uratować, odzyskujemy obraz i dźwięk, i budujemy z tego rzecz, która pracuje dzisiaj.
czego nie robimy
Nie prowadzimy komunikacji. Nie obsługujemy profili, nie planujemy postów, nie kupujemy zasięgu. Budujemy narzędzie i oddajemy je wam.
Nie sprzedajemy formatu, w który sami nie wierzymy. Jeśli problem rozwiązuje się podwyżką, grafikiem albo zmianą ceny, powiemy to i nie wystawimy faktury za film.
Nie robimy dwa razy tego samego. Format zbudowany z waszych zasobów nie da się przenieść gdzie indziej. To jest cała jego wartość.
