Instytucje, infrastruktura
W środku duma, na zewnątrz muzeum. Inżynier nie przychodzi, bo zakłada, że tam się nic nie projektuje, tylko konserwuje. Przegrywa się rekrutację z firmami bez historii, mimo poważniejszych projektów i stabilniejszej pracy.
Jubileusz to jedyny moment w dekadzie, kiedy są na to pieniądze bez tłumaczenia się. I zwykle idą na galę, prezentację i album, czyli na potwierdzenie zarzutu.
Film o zespole, który dzisiaj rozwiązuje konkretny problem techniczny. Nie o rocznicy.
Archiwum wchodzi wyłącznie jako kontrapunkt: taki sam problem w latach sześćdziesiątych i teraz. Historia przestaje być eksponatem i staje się dowodem, że tu się rozwiązuje rzeczy, których gdzie indziej się nie dostaje.
Jubileusz przeniesiony z sali bankietowej tam, gdzie się pracuje. Oprowadzają pracownicy, nie przewodnicy. Osobna trasa dla uczniów i studentów z uczelni, z których instytucja rekrutuje. Gala wieczorem, ale jako zakończenie dnia, nie jako całość.
Jubileusz przestaje być kosztem wizerunkowym i zaczyna pracować w rekrutacji. Film zostaje w procesach HR na kolejne trzy lata.
Ta sytuacja jest hipotetyczna. Problem — nie. Jeśli rozpoznajesz w niej własny, porozmawiajmy.
Instytucje, infrastruktura
film.
Ci, którzy jeszcze projektują, Ten sam problem, dwa pokolenia, Otwarta hala
sytuacja hipotetyczna.