HORECA
Weekend zajmują wesela, od poniedziałku do czwartku pusto albo jedno szkolenie na dwadzieścia osób. Koszt tej powierzchni jest stały: ogrzewanie, sprzęt, część etatu, kredyt.
Popyt na spotkania jest i większość z nich odbywa się w hotelach. Tylko nie tutaj. Bo hotel sprzedaje przestrzeń: metry, krzesła, rzutnik, przerwę kawową, cenę za osobodzień. Wszystko to ma sześć innych obiektów w promieniu godziny jazdy i wszystko da się wpisać do tabelki. A klient nie kupuje sali, tylko spotkanie, które ma coś załatwić: przeszkolić, zintegrować, ogłosić strategię, wprowadzić nowych ludzi. I kto projektuje to spotkanie, ten wybiera obiekt.
Trzydzieści procent czego? Dni w roku, dni roboczych, czy realnie dostępnych terminów przy weekendach zajętych przez wesela? Często trzydzieści procent to już siedemdziesiąt procent tego, co przy obecnej strukturze da się sprzedać, i wtedy problemem nie jest obłożenie, tylko stawka.
Zamiast oferty wynajmu: trzy gotowe scenariusze z nazwą, programem i przebiegiem godzinowym. Dzień strategiczny zarządu, wprowadzenie nowego rocznika, zjazd sieci sprzedaży. Klient kupuje efekt i przestaje mieć co porównywać.
Teren, kuchnia, cisza, warsztat, ktoś lokalny, kto coś potrafi. Format, który da się przenieść do centrum konferencyjnego przy autostradzie, nie jest formatem, tylko wynajmem w przebraniu.
Hotel organizuje własne spotkania dla firm z regionu, kilka razy w roku, w te dni, które i tak stały puste. Powstaje przy tym coś cenniejszego niż jednorazowy przychód: lista ludzi decydujących o wyjazdach firmowych, którzy tu byli i nie muszą sobie obiektu wyobrażać z oferty.
Materiał z prawdziwego wydarzenia, pokazany z perspektywy uczestnika. Osoba po drugiej stronie kupuje przede wszystkim spokój: chce wiedzieć, że to się nie rozsypie i że nie będzie się tłumaczyć. Zdjęcia pustej sali tego nie dają.
Hotel oferuje profesjonalny materiał z konferencji klienta. Klient dostaje coś, czego potrzebuje i czego nie dostanie w obiekcie obok.
Obiekt wychodzi z porównania per osobodzień. Puste dni wypełnia najpierw popyt z okolicy, potem własny cykl, na końcu klienci, którzy przyszli po konkretny format.
Ta sytuacja jest hipotetyczna. Problem — nie. Jeśli rozpoznajesz w niej własny, porozmawiajmy.
HORECA
wydarzenie.
Zanim cokolwiek, Trzy formaty na półce, Zbudowane z tego, czego nie ma sala w mieście, Własny cykl gospodarza, Dowód zamiast folderu, Rejestracja wydarzeń klienta w pakiecie
sytuacja hipotetyczna.