Infrastruktura, samorząd
Wielka inwestycja liniowa. Sześć wariantów przebiegu, sześć gmin, kilkanaście lat procesu. Najważniejsze rozstrzyga się teraz, przy ustalaniu kryteriów oceny, zanim ktokolwiek wbije łopatę.
Inwestor mówi, że kryteria społeczne mogą ważyć nawet jedną trzecią. Tylko nikt nie wie, jak się je waży. Gmina ma uchwałę, komitet ma petycję, sołectwo ma protokół. Wszystko to jedzie do centrali i ląduje w segregatorze obok czterdziestu innych papierów. Analityk, który porównuje warianty, nigdy w tej wsi nie był. Widzi liczbę: dwieście siedemdziesiąt nieruchomości do przejęcia. Nie widzi żadnej z nich.
Dokumentacja wzdłuż osi każdego wariantu. Dom po domu, z datą i współrzędnymi. Nie „mieszkańcy wyrażają obawy”, tylko: tu przechodzi oś, to jest ten budynek, tu mieszka ta rodzina od czterdziestu lat, tu jest ujęcie wody.
Te same dwanaście pytań zadane projektantowi, wójtowi, przedstawicielowi komitetu i mieszkańcowi. Zmontowane obok siebie, bez lektora. Film nie rozstrzyga, kto ma rację. Pokazuje moment, w którym strony przestają mówić o tym samym.
Reportaż o problemie, który ta inwestycja ma rozwiązać. Bez tego cała reszta jest niewiarygodna, bo kto dokumentuje tylko jedną stronę, robi PR.
Każdy wariant ma swój stół, swojego projektanta i swoich mieszkańców. Ludzie krążą między stołami przez trzy godziny. Przy dwunastu osobach pytają o konkrety i słuchają odpowiedzi. Na sali dla trzystu mówią do sali, bo tylko tak ktokolwiek ich usłyszy.
Gmina wchodzi do procesu z materiałem dowodowym zamiast z uchwałą. Kryterium społeczne przestaje być deklarowanym procentem, a staje się czymś, co da się obejrzeć i porównać.
Ta sytuacja jest hipotetyczna. Problem — nie. Jeśli rozpoznajesz w niej własny, porozmawiajmy.
Infrastruktura, samorząd
film.
Korytarz, Protokół rozbieżności, Dlaczego to w ogóle powstaje, Sześć stołów
sytuacja hipotetyczna.