Przemysł
Komunikat, ochrona przy bramie, wyprowadzanie partiami, cisza. Firma traktuje to jako sprawę prawną i kwestię bezpieczeństwa. A to jest sprawa, która zostanie z nią na dziesięć lat: w opinii pracodawcy w całym regionie, u dostawców i w głowach ludzi, którzy nadal pracują w innych jej zakładach i bardzo uważnie się przyglądają.
Nikt tego nie obsługuje, bo nikt nie chce dotykać.
Zamknięcie, na które ludzie przychodzą z rodzinami. Nie pożegnanie z tortem. Uporządkowane wyjście: można pokazać dzieciom swoje stanowisko, można coś ze sobą zabrać. Zarząd jest na miejscu i mówi, dlaczego. Bez rzecznika i bez telemostu.
Część praktyczna wpleciona w wydarzenie, a nie wysłana mailem. Pracodawcy z regionu obecni fizycznie, urząd pracy, doradca zawodowy, informacja o przekwalifikowaniu.
Dokumentacja przed demontażem, robiona razem z załogą. Dla nich, dla archiwum miasta i dla firmy.
Decyzja się nie zmienia i nikt nie udaje, że jest inaczej. Zmienia się to, jak zostanie zapamiętana przez ludzi, których część firma będzie potrzebować za pięć lat.
Ta sytuacja jest hipotetyczna. Problem — nie. Jeśli rozpoznajesz w niej własny, porozmawiajmy.
Przemysł
wydarzenie.
Ostatni dzień, Co dalej, Zakład, który był
sytuacja hipotetyczna.