HORECA
Hotel w dawnym dworze albo pałacu ma park, zabudowania, stary sad, staw. Ma też historię: kto tu mieszkał, co się działo, jak miejsce przetrwało wojny i zmiany właścicieli.
Gość o tym nie wie. Na stronie jest akapit o historii w tle, w lobby wisi stara fotografia. Gość przyjeżdża, idzie do pokoju, do restauracji i do spa. Teren, za który obiekt płaci co miesiąc, pozostaje ładnym widokiem z okna.
Standardowa odpowiedź to tablice informacyjne. Tablica podaje daty i nazwiska. Nikt przy niej nie stoi dłużej niż minutę, a dzieci w ogóle.
Szukamy w archiwach i u ludzi: dawnych pracowników majątku, mieszkańców wsi, potomków właścicieli. Zbieramy historie, które da się opowiedzieć w konkretnym miejscu parku.
Kilka punktów na terenie, w każdym kilkuminutowa opowieść: głosy ludzi, którzy pamiętają, dźwięki miejsca, narracja. Gość słucha w telefonie, bez aplikacji, przez kod na karcie w pokoju.
Osobna trasa z zadaniem do wykonania. Rodzice dostają godzinę spokoju, dzieci powód, żeby wyjść z pokoju.
Krótsza ścieżka na zmierzch, z historiami, które lepiej słychać po ciemku. Kończy się przy barze albo przy ognisku.
Raz w miesiącu ścieżkę prowadzi przewodnik albo jeden z bohaterów nagrań. To wydarzenie, które można sprzedać także gościom z zewnątrz.
Gość spędza na terenie więcej czasu i wyjeżdża z historią, którą opowiada innym. Teren zaczyna pracować na pobyt, a nie tylko na koszt koszenia. Obiekt ma coś, czego żaden nowy hotel nie zbuduje, bo historia należy tylko do niego.
Ta sytuacja jest hipotetyczna. Problem — nie. Jeśli rozpoznajesz w niej własny, porozmawiajmy.
HORECA
dźwięk.
Kwerenda, Ścieżka dźwiękowa, Wersja dla dzieci, Trasa wieczorna, Oprowadzanie na żywo
sytuacja hipotetyczna.